Łakomy kociak

Filed Under (O mnie) by acozz on 13-12-2009

Tagged Under : , ,

Wracając do domu, na schodach zauważyłem mojego kota. Marznął biedak, więc się ulitowałem, zabrałem go do pokoju i położyłem na kocyku. Było to koło godziny 17:00. Ponownie wyszedłem.
Wróciłem koło 21:00 i ze zdziwieniem zobaczyłem, że kot nadal leży w tym samym miejscu. Spodobało mu się. Koło północy odechciało mu się leżenia, i wszędzie za mną chodził, nawet w łazience nie dał mi spokoju.


Wywaliłem go z mojej sypialni i zająłem się pracą. Koło drugiej w nocy, z kuchni dobiegł mnie, niepokojący brzdęk. Odrazu przypomniałem sobie o buszującym kocie, jednak zignorowałem go, gdy doszedłem do wniosku, że nie zostawiłem nic na wierzchu.


Rano budzi mnie siostra, mówiąca że pies zbił talerz, i pożarł wszystkie 7 schabów które były w szafce. Nikt oprócz mnie nie wiedział o kocie, odrazu pomyślałem “skurwysyn”. Rzeczywiście, pożarł całe 7, nie wiem czy całą noc to konsumował, czy rano pies dokończył resztę. Wiem tylko, że obiad miałem nie ciekawy. Najbardziej żal mi było psa, dostał a sam nie wiedział za co. Potem tylko leżał na kanapie
i bał się nawet oczyma przewrócić. Chciałem sobie z kotem porozmawiać, ale cwaniak gdzieś nawiał. Niech no ja go dorwę.


Star wars - kuchenki mikrofalowe - Saga Twilight Meyer - bukmacher - doradca kredytowy - kurs wideo autocad - zdjęcia ślubne Kraków - Gry dla dziewczyn - canon - Podlinkuj.net - Praca - broker - odzyskiwanie danych - Brytyjska fotomodelka Keeley! - gg