<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Acozz Blog</title>
	<atom:link href="http://acozz.boo.pl/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://acozz.boo.pl</link>
	<description>Czyli świat widziany z mojego punktu widzenia....</description>
	<lastBuildDate>Sun, 07 Mar 2010 20:35:28 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Stawiam na&#8230;Avatara</title>
		<link>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/03/07/stawiam-na-avatara/</link>
		<comments>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/03/07/stawiam-na-avatara/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 20:35:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>acozz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Cameron]]></category>
		<category><![CDATA[oscary]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://acozz.boo.pl/?p=363</guid>
		<description><![CDATA[Dziś wielka noc. Gala rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej. Oczy każdego przeciętnego zjadacza chleba skierowane są w stronę Los Angeles, gdzie w Kodak Theatre statuetki wręczone zostaną po raz 82 . Nie będę wspominał o polskiej nominacji, gdyż króliki mnie nie obchodzą. Interesują mnie jedynie dwie kategorie: najlepszy film i najlepszy reżyser. O ile w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś wielka noc. Gala rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej. Oczy każdego przeciętnego zjadacza chleba skierowane są w stronę Los Angeles, gdzie w Kodak Theatre statuetki wręczone zostaną po raz 82 . Nie będę wspominał o polskiej nominacji, gdyż króliki mnie nie obchodzą. Interesują mnie jedynie dwie kategorie: najlepszy film i najlepszy reżyser. O ile w tej pierwszej nagrody nie dostanie Avatar nic wielkiego się nie stanie to o tyle tegoroczne nominacje w kategorii najlepszy reżyser są bardzo ciekawe. Nie chciałbym by na miejscu Camerona, rywalizacja z byłą żoną w tej kategorii jest dla niego gorsza niż rozwód. </p>
<p>W sumie w przypadku nagrodzenia Kathryn będzie się można zastanowiać czy to był wybór ze względu na film, czy jedynie udowodnienie czegoś, zagranie na nosie Jamesowi. A gdy będzie odwrotnie? Czy wtedy feministki obalą Obamę? </p>
<p>Zamiast gdybać poczekam kilka godzin i swoim czasie rozliczę jury.  </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/03/07/stawiam-na-avatara/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Myślami daleko</title>
		<link>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/03/07/myslami-daleko/</link>
		<comments>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/03/07/myslami-daleko/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 01:14:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>acozz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://acozz.boo.pl/?p=352</guid>
		<description><![CDATA[Moje życie skurwiło się do tego stopnia, że mogę pozwolić sobie na odrobinę nostalgii. Widząc ten cały śnieg za oknem, tęskno mi do najszczęśliwszych dni w moim dotychczasowych życiu. Był to okres od maja do września 2009 r.
Spoglądając na zegarek siedziałbym teraz na tarasie, patrząc w gwiazdy z papierosem w dłoni myślałbym o niczym. Z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moje życie skurwiło się do tego stopnia, że mogę pozwolić sobie na odrobinę nostalgii. Widząc ten cały śnieg za oknem, tęskno mi do najszczęśliwszych dni w moim dotychczasowych życiu. Był to okres od maja do września 2009 r.<br />
Spoglądając na zegarek siedziałbym teraz na tarasie, patrząc w gwiazdy z papierosem w dłoni myślałbym o niczym. Z jednej strony zamknięty jeden z najlepszych rozdziałów w życiu, z drugiej zbliżający się drugi który był tylko jedną wielką nie wiadomą.<br />
Ta wspaniała egzystencja, zero planów na jutro, zero planów na pojutrze. Te wkurwiające wschody słońca kiedy chciało się jeszcze trochę posiedzieć przy ognisku, a raczej przy tym co z niego zostało. Te godzinne rozmowy o nowym życiu które zbliżało się wielkimi krokami. Całe dnie tylko o kawie i kilku cukierkach. Zapach świeżo skoszonej trawy.<br />
Te kilometrowe spacery i ten letni deszcz, który zawsze dopadał nas w szczerym polu. Te poranki, po cało-nocnej imprezie na świeżym powietrzu spędzone na szukaniu kumpli po całej okolicy. Ten przeciekający namiot i to uczucie kiedy budziłeś się w kałuży. Ta dziewczyna która niby tak wkurwiała ale była najsłodsza na świecie. </p>
<p>Mógłbym wymieniać do rana ale chyba bym się rozpłakał, bo z każdym kolejnym wspomnieniem tęsknota za tamtymi chwilami staję się silniejsza. W sumie, to chciałbym tylko znowu budzić się z uśmiechem na twarzy, nie jest źle, ale ja &#8220;kocham innych&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/03/07/myslami-daleko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miss Vancouver 2010</title>
		<link>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/02/28/miss-vancouver-2010/</link>
		<comments>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/02/28/miss-vancouver-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 11:56:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>acozz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Linn Haug]]></category>
		<category><![CDATA[Miss]]></category>
		<category><![CDATA[Snowboard]]></category>
		<category><![CDATA[Vancouver]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://acozz.boo.pl/?p=349</guid>
		<description><![CDATA[Pozwoliłem sobie wybrać najpiękniejszą zawodniczkę zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver. Generalnie wybór był łatwy. Jej blond włosy, piękne oczy i rozbrajający uśmiech zdeklasowały rywalki. Nie owijając w bawełnę prezentuje wam 
Linn Haug . norweżka reprezentowała ten kraj w snowboardzie.


]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pozwoliłem sobie wybrać najpiękniejszą zawodniczkę zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver. Generalnie wybór był łatwy. Jej blond włosy, piękne oczy i rozbrajający uśmiech zdeklasowały rywalki. Nie owijając w bawełnę prezentuje wam <strong><br />
Linn Haug</strong> . norweżka reprezentowała ten kraj w snowboardzie.</p>
<p><center><img alt="" src="http://bi.gazeta.pl/im/8/7551/z7551548O.jpg" title="Linn Haug" class="aligncenter" width="500" height="640" /><br />
<img alt="" src="http://bi.gazeta.pl/im/9/7551/z7551549O.jpg" title="Linn Haug" class="aligncenter" width="460" height="690" /<img alt="" src="http://bi.gazeta.pl/im/7/7551/z7551547O.jpg" title="Linn Haug" class="aligncenter" width="401" height="600" />></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/02/28/miss-vancouver-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Netia &#8211; wolność wyboru (?)</title>
		<link>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/02/23/netia-wolnosc-wyboru/</link>
		<comments>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/02/23/netia-wolnosc-wyboru/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 11:54:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>acozz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Internet w polsce]]></category>
		<category><![CDATA[Netia]]></category>
		<category><![CDATA[Telekomunikacja Polska]]></category>
		<category><![CDATA[TP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://acozz.boo.pl/?p=338</guid>
		<description><![CDATA[Dzwoni telefon. 
- ej, tu Netia, chcesz internet?
- a chce
- ok
- ale panie kot, koledzy z Telekomunikacji Polskiej u mnie złe światłowody położyli 15 lat temu
- nie bój żaby dude, damy rade
Następnego dnia przyjechał uprzejmy pan, podpisałem umowę i miałem czekać 2 tygodnie na modem.
4 tygodnie później:

 Kliknij aby powiększyć

Stan dróg to polsce wybaczam bo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzwoni telefon. </p>
<p>- ej, tu Netia, chcesz internet?<br />
- a chce<br />
- ok<br />
- ale panie kot, koledzy z Telekomunikacji Polskiej u mnie złe światłowody położyli 15 lat temu<br />
- nie bój żaby dude, damy rade</p>
<p>Następnego dnia przyjechał uprzejmy pan, podpisałem umowę i miałem czekać 2 tygodnie na modem.</p>
<p>4 tygodnie później:</p>
<p><center><a href="http://i46.tinypic.com/207xstu.jpg"><img alt="" src="http://i46.tinypic.com/207xstu.jpg" title="Netia" class="alignnone" width="300" height="400" /></a></center><br />
<center> Kliknij aby powiększyć</center><br />
<br />
Stan dróg to polsce wybaczam bo i tak będę latał helikopterem, ale tego, że w mojej ukochanej miejscowości położonej przy drodze krajowej numer 1, pierdolone kabelki nie dadzą nawet w pasjansa przez neta pograć wybaczyć nie mogę. Kupiłem nawet Windows 7 żeby upewnić się, że mamy XXI wiek. No ale kto wie, może Telekomunikacja Polska mnie nie lubi, może im się dwie petycje nie spodobały, albo może to jest śmieszne bo ja tam poczucia humoru nigdy nie miałem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/02/23/netia-wolnosc-wyboru/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Avatar &#8211; kilka słów</title>
		<link>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/01/30/avatar-kilka-slow/</link>
		<comments>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/01/30/avatar-kilka-slow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Jan 2010 19:18:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>acozz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[3D]]></category>
		<category><![CDATA[Avatar]]></category>
		<category><![CDATA[Imax]]></category>
		<category><![CDATA[James Cameron]]></category>
		<category><![CDATA[Na'vi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://acozz.boo.pl/?p=332</guid>
		<description><![CDATA[Zaległy tekst o Avatarze na którym byłem trzynastego stycznia. Powoli ogarniam cały ten burdel i niebawem wstawie podsumowanie roku.
Byłem na Avatarze. Wyjazd odbył się kosztem innego ważnego spotkania, i mimo iż skutki tego zaniedbania były straszne to wiem, że było warto.
Avatar, Avatar, Avatar &#8211; ostatnio jest wszędzie: Internet, telewizja, gazety. Pierwszy po długich  latach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaległy tekst o Avatarze na którym byłem trzynastego stycznia. Powoli ogarniam cały ten burdel i niebawem wstawie podsumowanie roku.</p>
<p>Byłem na Avatarze. Wyjazd odbył się kosztem innego ważnego spotkania, i mimo iż skutki tego zaniedbania były straszne to wiem, że było warto.<br />
Avatar, Avatar, Avatar &#8211; ostatnio jest wszędzie: Internet, telewizja, gazety. Pierwszy po długich  latach przerwy film Jamesa Camerona wzbudza wiele emocji. Ja sam czekałem na niego juz od pierwszej wzmianki, no i doczekałem się.</p>
<p>Jako fan Camerona nie ukrywam, że byłem pełen obaw. Praktycznie nie wiadomo było w jakiej formie jest reżyser &#8211; talentu się nie traci, ale zarówno kino jak i odbiorcy nie są juz tacy sami jak kilka lat temu i maja zupełnie inne wymagania. Irytowało mnie tez ciągle porównywanie z titaniciem. Największy as w rękawach speców od marketingu &#8211; jedenaście oskarów za poprzednie dzieło kanadyjskiego wizjonera. Chwyt może i dobry, ale porównania bardzo często były bez sensowne i nie na miejscu.  Jak powszechnie wiadomo, kręcenie zdjęć z żywymi aktorami zakończyło sie juz w 2007 roku, reszta to robota komputerów &#8211; i z tym wiązała się kolejna obawa, czy to wszystko nie będzie zbyt sztuczne, czy nie będzie to zwykły obraz bez duszy, chyba nie tylko ja zadawałem sobie to pytanie. </p>
<p>Mimo wszystko zaufałem twórcy i do filmu podszedłem z pełnym obiektywizmem.<br />
Oczywiście stałym zwyczajem się spóźniłem. Jakieś 800 metrów z parkingu do kina pokonałem biegiem, jednak dzięki Bogu za reklamy przed filmami bo dzięki nim zdążyłem na początek.<br />
Oglądało się przyjemnie, przynajmniej po sprincie do łazienki, bo wcześniej nie było czasu.<br />
Niektórym przeszkadzały skaczące napisy, dla mniej nie stanowiły żadnego problemu.</p>
<p>Akcja filmu toczy się w 2154 roku na księżycu Pandora. Jest on bogaty w złoże unobtainium które na ziemi jest nieprzyzwoicie cenne, więc pewna amerykańska korporacja wysłała tam żołnierzy którzy mają się zając wydobyciem kruszcu. Jednak jak zwykle amerykanie mają pecha bo na planecie oprócz pięknej dżungli żyje sobie rasa Na’vi &#8211; wielkie niebieskie „niby koty”, a żeby było jeszcze bardziej na złość przybyszom największe złoże drogich kamyczków leży właśnie pod wioska niebieskich kotków.<br />
Min. dlatego powstał program Avatar. Ludzie obcykali co nieco tubylców i wymyślili sprzęt pozwalający się w nich zamieniać, a ściślej mówiąc swoją ludzką świadomość przenieść do wcześniej wyhodowanego ciała. Korzystając z avatar’ów ludzie chcieli pokojowo i dyplomatycznie rozwiązać sprawę złoża.<br />
I tu wchodzi nasz bohater &#8211; Jack Sully &#8211; były żołnierz marines, sparaliżowany od pasa w dół. Leci on na obcą planetę, aby dokończyć zadanie zmarłego brata &#8211; naukowca. Dostaje avatara zrobionego na podstawie ludzkiego DNA, oraz DNA tubylców, jest to droga impreza a ponieważ on i brat byli bliźniakami (więc mają identyczny kod genetyczny) to avatar będzie pasował także do niego i kasa się nie zmarnuje.</p>
<p>To ogólny zarys fabuły, ani jednego spojlera gdyż wszystkiego o czym napisałem można było się dowiedzieć już z pierwszego zwiastuna. W sumie dlaczego nie skoro fabuła nie jest kluczowym elementem filmu. Jest przewidywalna ale to w niczym nie przeszkadza gdyż ten film nie był nastawiony na skomplikowaną historię i widz dobrze o tym wie.</p>
<p>Ludzi na pandorze można podzielić na dwa obozy : naukowców i żołnierzy.<br />
Ci pierwsi kochają każdy liść na obcej planecie, cały czas są czymś podekscytowani, bardzo szanują tubylców. Świetnie obrazuje to cytat Doktor Grace Augustine – kierownika projektu Avatar:<br />
„Na Pandorze czyha wiele niebezpieczeństw. Jednym z nich jest to, że możesz pokochać ją zbyt mocno.”<br />
Ci drudzy są ich całkowitym przeciwieństwem: zabijają wszystko co się rusza, są aroganccy a ich jedynym argumentem w dyskusji z „kotkami” jest spluwa.<br />
Nasz główny bohater ma problem z przypisaniem się do którejś z grup, z jednej strony marines, co prawda były ale marines. Z drugiej strony na wyspę przywieziono go aby pracował z naukowcami i to z nimi spędza większość czasu. </p>
<p>W określeniu siebie pomaga mu szef ochrony, który stoi na czele żołnierzy. Oferuje mu sfinansowanie operacji nóg w zamian za informacje z obozu ”jajogłowych”.<br />
 I tu zraziło mnie to, że z amerykańskiego żołnierza zrobili idiotę. Na początku przekazywał informacje z myślą o operacji, a i z naukowcami się nie zakolegował więc łatwo mu to przychodziło a ciepłe słówka dowódcy jeszcze bardziej go do tego determinowały. Jednak w późniejszym czasie znalazł wspólny język z współpracownikami, zakochał się w córce wodza Na’vi a mimo to ciągle przekazywał info wojskowym, nie oszczędził informacji nawet o położeniu najświętszego miejsca tubylców, zupełnie jakby był nieświadomy konsekwencji swojego długiego języka. Dopiero gdy marines ruszyli do ataku Jack zorientował się, że zrobił źle. Do prawdy irytujące.</p>
<p>Poza tym nie można się do niczego przyczepić. Technologia Camerona wykonała swoje zadanie – doprowadziła do oglądania z otwartą gębą. Wszystko było bardzo realistyczne: dżungla, NaVi, ich mimika, zwierzęta. Szczególnie zapadły mi w pamięci latające góry „Alleluja” na których widok dosłownie straciłem dech w piersiach. Cała Pandora wygląda jak biblijny raj.</p>
<p>Cały ten marketing i otoczka wokół filmu sprawiła, że w kinie czułem się jakbym był obecny nie na seansie ale na jakimś wyjątkowym wydarzeniu, atmosfera w sali była niesamowita od początku do końca, film był „ponad” wszystkich.<br />
Mówi się, że Avatara trzeba obejrzeć w 3D, byłem na takiej wersji filmu i szczerze powiedziawszy tych efektów nie było wcale aż tak dużo i jestem przekonany, że na wersji 2D bawiłbym się identycznie.</p>
<p>Avatar zbiera bardzo skrajne opinie: jedni wychwalają go pod niebiosa drudzy mieszają z błotem.<br />
Generalnie zależy to od podejścia do filmu.<br />
Dla jednych było to wydarzanie, przeżycie, doznanie.<br />
Dla drugich tylko zaprezentowanie nowych technologii, z dodatkiem takim jak fabuła.<br />
Ja oczywiście należę do tych pierwszych. Z krzesła wstałem dopiero po zobaczeniu nazwiska mojego ukochanego reżysera. Kolejny raz udowodnił o swoim talencie i sprawił, że film to przyjemność nie tylko dla oczu.<br />
Wycieczkę na Pandorę zapamiętam jeszcze długo. Mimo tych wszystkich efektów specjalnych film zachował duszę a to było dla mnie najważniejsze. Teraz czekan na sequel, ponownie z obawami ponownie z wielką niecierpliwością.</p>
<p>PS.<br />
Przyznam, że spałem przez jakieś 10 minut filmu. Pobudka o 5 i ten bieg do kina strasznie mnie zmęczyły.<br />
Nie przespałem całego filmu tylko dlatego, że idiota siedzący obok wysypał na mnie trochę popcornu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/01/30/avatar-kilka-slow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title></title>
		<link>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/01/07/321/</link>
		<comments>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/01/07/321/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jan 2010 19:56:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>acozz</dc:creator>
				<category><![CDATA[O mnie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://acozz.boo.pl/?p=321</guid>
		<description><![CDATA[W weekend będzie małe podsumowanie roku.
Ciężki ten tydzień, zajebać się można, nawet na sikanie mam limity bo nie starcza czasu.
Do weekendu więc. 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W weekend będzie małe podsumowanie roku.<br />
Ciężki ten tydzień, zajebać się można, nawet na sikanie mam limity bo nie starcza czasu.<br />
Do weekendu więc. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://acozz.boo.pl/index.php/2010/01/07/321/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Życzę Ci&#8230;</title>
		<link>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/26/zycze-ci/</link>
		<comments>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/26/zycze-ci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Dec 2009 00:32:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>acozz</dc:creator>
				<category><![CDATA[O mnie]]></category>
		<category><![CDATA[gwiazdka]]></category>
		<category><![CDATA[Święta]]></category>
		<category><![CDATA[życzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://acozz.boo.pl/?p=293</guid>
		<description><![CDATA[Święta na półmetku, więc można sobie pozwolić na małe podsumowanie. Wpis ten poświęcę tematowi życzeń. Życzenia to nieodzowny element większości świąt, jednak te gwiazdkowe z reguły są najładniejsze i jest ich najwięcej. W tym roku znajomi nie zawiedli. Dostałem mnóstwo kartek, sms&#8217;ów często musiałem przystawać na ulicy.
Nawet Mariana z Brazylii sobie o mnie przypomniała, i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Święta na półmetku, więc można sobie pozwolić na małe podsumowanie. Wpis ten poświęcę tematowi życzeń. Życzenia to nieodzowny element większości świąt, jednak te gwiazdkowe z reguły są najładniejsze i jest ich najwięcej. W tym roku znajomi nie zawiedli. Dostałem mnóstwo kartek, sms&#8217;ów często musiałem przystawać na ulicy.<br />
Nawet Mariana z Brazylii sobie o mnie przypomniała, i przysłała zdjęcie w stroju śnieżynki. Na najniższym poziomie jak co roku sms&#8217;y, durne wierszyki, kopiowane po 20 razy, no ale liczy się pamięć. Jak zwykle: zdrówka, rzucenia nałogu, dużo bezpiecznego seksu.<br />
W szkole moim sloganem jest &#8220;miłość nie istnieje &#8211; to tylko chemia&#8221; toteż szkolni znajomi życzyli mi przede wszystkim miłości. Wychowawczyni życzyła mi abym się nie zmienił i dalej rozpierdalał jej lekcje, bo wnoszę do klasy dużo humoru, potem coś tam mówiła o nauce, ale już jej nie słuchałem, zastanawiałem się, czemu ta 23 letnia studentka, nie odważyła się na dekolt. No właśnie &#8211; &#8220;nie zmieniaj się&#8221; to tegoroczna nowość.<br />
Niezmiernie miło było to usłyszeć, od ważnych dla mnie osób. Hmm, skoro nawet takiego skurwysyna da się lubić, to skąd te wojny na świecie? Pozwolę sobie zacytować kilka życzeń: </p>
<p><center><em>&#8220;Oj Acozz, z okazji świąt Bożego Narodzenia, życzę Ci wszystko najlepszego =). Dużo zdrówka, szczęścia i miłości.<br />
Uwierz, &#8220;miłość istnieje&#8221; hehe, musisz w to uwierzyć, bo życzę Ci dziewczyny. Niech Mikołaj uśmiechnie się do Ciebie i zdobędzie dla Ciebie blondynkę o sennych, niebieskich oczach <img src='http://acozz.boo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> &#8221;.</em></center><br />
<center><em>&#8220;Kochany, aby jak dotychczas, nie brakowało idiotek które będą chciały się z Tobą spotykać</em>&#8220;.</center><br />
<center><em>&#8220;Nie rzygaj w sylwestra, tylko tego Ci potrzeba&#8221;.</em></center><br />
<center><em>&#8220;Zmień wiarę na galaktyczną&#8221;.</em> <- tu nie wiem o co chodziło</center><br />
<center><em>&#8220;Więcej blondynek Ac, to Ci chyba styknie&#8221;</em></center><br />
<center><em>&#8220;Znamy się od niedawna, ale chciałabym prosić Cię, abyś się nie zmieniał, jesteś zajebistym człowiekiem, czas spędzany przy Tobie to czas nie zwykły, dlatego zostań, taki jaki jesteś, a teraz daj buzi&#8221;</em></center><br />
</br><br />
Zobaczymy, co się ze mną stanie przez ten rok, i czy przed następnymi świętami znowu usłyszę &#8220;nie zmieniaj się&#8221;. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/26/zycze-ci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Śnieg!</title>
		<link>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/13/snieg/</link>
		<comments>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/13/snieg/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 19:23:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>acozz</dc:creator>
				<category><![CDATA[O mnie]]></category>
		<category><![CDATA[orzeł]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[Zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://acozz.boo.pl/?p=286</guid>
		<description><![CDATA[Tak! Spadł pierwszy śnieg. Nawet moja suka zapomniała o &#8220;aferze kotletowej&#8221; i wybrała się ze mną na spacer. Miło było usłyszeć ten charakterystyczny dźwięk podczas chodzenia, miło było przekonać się, że wciąż smakuje tak samo, miło było zrobić orła. Oj żeby utrzymał się chociaż do jutra, oj żeby było go więcej.




To wygląda bardziej jak zdjęcie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak! Spadł pierwszy śnieg. Nawet moja suka zapomniała o &#8220;aferze kotletowej&#8221; i wybrała się ze mną na spacer. Miło było usłyszeć ten charakterystyczny dźwięk podczas chodzenia, miło było przekonać się, że wciąż smakuje tak samo, miło było zrobić orła. Oj żeby utrzymał się chociaż do jutra, oj żeby było go więcej.<br />
</br><br />
<center><img alt="" src="http://i50.tinypic.com/4kdvl2.jpg" title="Śnieg" class="alignnone" width="500" height="400" /><br />
</br><br />
<img alt="" src="http://i50.tinypic.com/zmh8r9.jpg" title="Orzeł" class="alignnone" width="500" height="400" /><br />
To wygląda bardziej jak zdjęcie płodu, ale było już ciemno <img src='http://acozz.boo.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </center></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/13/snieg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łakomy kociak</title>
		<link>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/13/lakomy-kociak/</link>
		<comments>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/13/lakomy-kociak/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 16:26:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>acozz</dc:creator>
				<category><![CDATA[O mnie]]></category>
		<category><![CDATA[Kot]]></category>
		<category><![CDATA[Obiad]]></category>
		<category><![CDATA[Pies]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://acozz.boo.pl/?p=270</guid>
		<description><![CDATA[Wracając do domu, na schodach zauważyłem mojego kota. Marznął biedak, więc się ulitowałem, zabrałem go do pokoju i położyłem na kocyku. Było to koło godziny 17:00. Ponownie wyszedłem.
Wróciłem koło 21:00 i ze zdziwieniem zobaczyłem, że kot nadal leży w tym samym miejscu. Spodobało mu się. Koło północy odechciało mu się leżenia, i wszędzie za mną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wracając do domu, na schodach zauważyłem mojego kota. Marznął biedak, więc się ulitowałem, zabrałem go do pokoju i położyłem na kocyku. Było to koło godziny 17:00. Ponownie wyszedłem.<br />
Wróciłem koło 21:00 i ze zdziwieniem zobaczyłem, że kot nadal leży w tym samym miejscu. Spodobało mu się. Koło północy odechciało mu się leżenia, i wszędzie za mną chodził, nawet w łazience nie dał mi spokoju.<br />
</br><br />
Wywaliłem go z mojej sypialni i zająłem się pracą. Koło drugiej w nocy, z kuchni dobiegł mnie, niepokojący brzdęk. Odrazu przypomniałem sobie o buszującym kocie, jednak zignorowałem go, gdy doszedłem do wniosku, że nie zostawiłem nic na wierzchu.<br />
</br><br />
Rano budzi mnie siostra, mówiąca że pies zbił talerz, i pożarł wszystkie 7 schabów które były w szafce. Nikt oprócz mnie nie wiedział o kocie, odrazu pomyślałem &#8220;skurwysyn&#8221;.  Rzeczywiście, pożarł całe 7, nie wiem czy całą noc to konsumował, czy rano pies dokończył resztę. Wiem tylko, że obiad miałem nie ciekawy. Najbardziej żal mi było psa, dostał a sam nie wiedział za co. Potem tylko leżał na kanapie<br />
 i bał się nawet oczyma przewrócić. Chciałem sobie z kotem porozmawiać, ale cwaniak gdzieś nawiał. Niech no ja go dorwę.<br />
</br><br />
<center><img alt="" src="http://i45.tinypic.com/28u4kzp.jpg" title="Piesek " class="alignnone" width="400" height="300" /></center></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/13/lakomy-kociak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mucha zastąpi Pazurę</title>
		<link>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/13/mucha-zastapi-pazure/</link>
		<comments>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/13/mucha-zastapi-pazure/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2009 12:56:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>acozz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polski show biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Mucha]]></category>
		<category><![CDATA[Kinga Rusin]]></category>
		<category><![CDATA[Taniec z Gwiazdami]]></category>
		<category><![CDATA[TVN]]></category>
		<category><![CDATA[Weronika Marczuk Pazura]]></category>
		<category><![CDATA[You Can Dance]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://acozz.boo.pl/?p=264</guid>
		<description><![CDATA[No przyznam, że byłem ciekaw kim TVN zastąpi Weronikę Marczuk-Pazurę. Zdziwiłem się &#8211; padło na Anne Muchę. Cwaniaki poszły na łatwiznę, tak samo jak z Kingą Rusin, przez &#8220;Taniec z Gwiazdami&#8221;. Szkoda tylko, że poza wygraną w tym popularnym show, Ania nie jest w żaden sposób związana z tańcem. Jest medialna, tylko. Żal mi przyszłych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No przyznam, że byłem ciekaw kim TVN zastąpi Weronikę Marczuk-Pazurę. Zdziwiłem się &#8211; padło na Anne Muchę. Cwaniaki poszły na łatwiznę, tak samo jak z Kingą Rusin, przez &#8220;Taniec z Gwiazdami&#8221;. Szkoda tylko, że poza wygraną w tym popularnym show, Ania nie jest w żaden sposób związana z tańcem. Jest medialna, tylko. Żal mi przyszłych uczestników, gdyż od nich wymaga się prawie profesjonalizmu, a sami będą oceniani przez nie profesjonalne jury. Ale tak to już jest, w naszym polskim &#8220;show biznesie&#8221;.<br />
</br><br />
<center><img alt="" src="http://files.xoxo.pl/fck/Image/mucha-tzg-2.jpg" title="Anna Mucha" class="alignnone" width="431" height="540" /></center></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://acozz.boo.pl/index.php/2009/12/13/mucha-zastapi-pazure/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
