Tak! Spadł pierwszy śnieg. Nawet moja suka zapomniała o “aferze kotletowej” i wybrała się ze mną na spacer. Miło było usłyszeć ten charakterystyczny dźwięk podczas chodzenia, miło było przekonać się, że wciąż smakuje tak samo, miło było zrobić orła. Oj żeby utrzymał się chociaż do jutra, oj żeby było go więcej.


To wygląda bardziej jak zdjęcie płodu, ale było już ciemno
