Wenecka pobudka

No to zaczynamy. Pierwszym punktem programu była Wenecja. O śmietniku, ładnej Rosjance i unikatowym mieście na wodzie.
Kilka słów o polakach pracujących za granicą

Na fali ostatnich protestów przeciwko złemu traktowaniu polaków pracujących w Holandii postanowiłem wtrącić swoje trzy grosze.
Oj biedni Ci Polacy..zostawiają rodzinę, przyjaciół, swoje życie i ruszają ciężko pracować na obczyźnie. Źli Holendrzy! Jak oni mogą na nich krzywo patrzeć? Jak mogą podpalać im samochody i donosić za złodziejstwo i pijaństwo, no jak?
A ja Wam powiem, że mogą. A niech ich tłuką i nawet wypierdolą.
Marsz na Rzym

Za oknem śniegi, wiatry i grubo ubrane dziewczyny. Zimno, i ogólnie nieprzyjemnie. Nikt tego nie lubi, czemu więc tego nie zmienić, choć na chwilę?
No właśnie. Wyjedźmy gdzieś. Do miejsca gdzie jest ciepło, a piękne kobiety doprowadzają wzrok do szaleństwa. Proponuje Włochy, bawiłem tam zeszłego lata.
Było idealnie. Liznąłem nieco kultury, skosztowałem wina (no i trochę przesadziłem), posmakowałem jedzenia i poznałem dziewczynę..niestety „tylko” polkę.
O mojej włoskiej wycieczce już niebawem, w relacji którą podzieliłem na kilka części.
Arrivederci!
Wiosenne porządki

Zerknąłem we folder ze szkicami i odkryłem jak bardzo do tyłu jestem z publikacjami. Co ciekawe większość tekstów jest już na ukończeniu, brakuje tylko fotek, podsumowania albo przecinka. Czas to nadrobić. Ogłaszam zatem wiosenne porządki!
Zacznę od relacji z wycieczki, później wezmę się za podsumowania a na końcu poprzypominam sobie moje stare miłości. Hmm, brzmi ambitnie, do roboty więc!
Acozz lekarstwem na wszystko
Wiecie, to nie były udane 24 godziny. Nie spałem całą noc, no za cholerę nie mogłem zasnąć. Liczyłem barany, moje byłe oraz te, które chciałyby być moimi byłymi. Nic nie skutkowało.
Acozz jednak za ACTA
Sprawa ACTA zaskoczyła mnie swoim obrotem. Głupie masy nie mając pojęcia, co to właściwie za dokument, rzuciły się do obrony wolnego internetu. Niektórzy klikają, inni wychodzą na ulice, najważniejsze jednak, że coś się dzieje. Znajomi w autobusie pytają mnie, czy to już koniec świata, czy zamkną im Facebooka i odbiorą premium na RedTube. Ja przy tym wszystkim uśmiecham się i liczę, że to jeszcze potrwa.
Dziewczyna z autobusu

Jest taka jedna dziewczyna. Od dwóch lat widzę ją prawię codziennie. Nie znam jednak jej imienia, nie wiem, gdzie się uczy i co lubi robić wolnym czasie. Doskonale jednak pamiętam kolor jej oczu, nieśmiały uśmiech i zgrabne kosmyki jej marchwiowo-czerwonych włosów..
Bezdomny inaczej

Od nocy innej niż wszystkie minął prawie rok.
Rok. Jeden długi rok zajęło mi dojście do wniosku, że jednak od tamtej nocy nic się nie zmieniło.
Święta Święta…
Przez ostatnie dni wiele nasłuchałem się na temat świąt. Większość narzeka, że to nie to co kiedyś, że nie czuje się już tego klimatu.
Ja również, przez ostatnie lata narzekałem na te dni, rezygnowałem nawet z udziału w rodzinnej wigilii.
Nienawidziłem świąt, bo zawsze wtedy czułem się samotny. Brakowało mi osoby, która 11 lat temu bez zapowiedzi zniknęła z mojego życia. To już 11 wigilia, gdy przy moim stole są dwa wolne miejsca.
Wszystko wskazywało na to, że w tym roku będzie inaczej. Przywdziałem koszulę, podzieliłem się opłatkiem, nawet nie musiałem udawać uśmiechu przy stole.
Nie spoglądałem w puste miejsce. Wziąłem się w garść i udało się. Siedziałem przy choince, słuchałem kolęd. No właśnie kolędy, już lata ich nie słuchałem, cicha noc – moja ulubiona, prawie zapomniałem tekstu.
Wszystko wskazywało na to, że w tym roku będzie inaczej. Naiwny. Gdy ja szedłem na pasterkę, osoba która miała zapełnić pustkę, leżała zarzygana w swoim łóżku..
Dziś po pasterce zostałem w kościele. Zgasiłem wszystkie światła, pozamykałem drzwi. Dumałem w świetle żłobka i lampek zawieszonych na ogromnych kościelnych choinkach. Byłem sam, kolejny raz. Zdenerwowany, smutny, ale czułem się tam wyjątkowo dobrze.
Bo o to w tym wszystkim chodzi. Święta to nie choinka, pierogi, prezenty.
Święta to gesty, święta to szczere uśmiechy, święta to rodziny, przyjaciele, spotykające się aby z godnością celebrować przyjście Pana Wielkiego Majestatu, święta to łzy, święta to samotność, święta to prośby o lepsze jutro.
Nie narzekajmy na brak klimatu, bo to my jesteśmy jego architektami. Święta odbywają się w naszych sercach, nie chodzi więc o wpierdolenie pod choinkę nowego telewizora i postawienie na stolę połowy wystawy sklepowej.
Nie będę życzył wesołych świąt, bo z doświadczenia wiem, że nutka smutku i nostalgii też potrafi sprawić aby święta były czasem magicznym.
Życzę Wam, abyście spędzili je w zgodzie ze sobą, żebyście umieli dziękować i przepraszać. Popatrzcie na osoby przy stole tak, jakby to były Wasze ostatnie wspólne święta, darujcie sobie alkohol, zaśpiewajcie, i cieszcie się sobą.



